Dlaczego wciąż powtarzam te same schematy w relacjach? 

21 września 2026 r.

autor artykułu:
mgr Maria Dobraczyńska psycholog i certyfikowana psychoterapeutka, absolwentka Wydziału Psychologii SWPS

„Znowu to samo…”

Możemy czasem pomyśleć tak o swojej relacji. Wybieramy podobne osoby, wchodzimy w podobne związki, mamy nadzieję, że tym razem będzie inaczej, a po jakimś czasie znajdujemy się w dobrze znanym miejscu.

A przecież kiedyś powiedzieliśmy sobie: „Ja na pewno nie zrobię tak jak moi rodzice. Na pewno nie powtórzę czegoś, na co patrzyłem/am, dorastając.”

A jednak coś się powtarza.

W psychoanalizie istnieje pojęcie przymusu powtarzania. Odnosi się ono do tendencji do ponownego wchodzenia w sytuacje, relacje czy sposoby przeżywania, które w jakiś sposób przypominają wcześniejsze doświadczenia — nawet jeśli świadomie wcale tego nie chcemy.

Nie musi chodzić o dokładne odtworzenie tej samej sytuacji. Czasem powtarza się przede wszystkim sposób bycia w relacji.

Możemy na przykład kolejny raz związać się z kimś emocjonalnie niedostępnym. Albo znowu znaleźć się w roli osoby, która przede wszystkim troszczy się o drugą stronę, bierze na siebie odpowiedzialność i odkłada własne potrzeby na później. Czasem relacja zaczyna się od dużej bliskości i intensywności, a po pewnym czasie pojawia się dystans i wycofanie.

I wtedy pojawia się pytanie: czy aby na pewno tylko druga strona się wycofuje, a my jesteśmy znowu opuszczeni? A może my również, czasem zupełnie nieświadomie, zaczynamy się wycofywać, żeby uniknąć potencjalnego zranienia?

Bo przecież pojawiają się uczucia — silne, intensywne. Jak im zaprzeczyć, skoro już są?

W perspektywie psychoanalitycznej ważne jest nie tylko to, co robimy, ale także to, co dzieje się z nami w relacji: czego oczekujemy od drugiej osoby, czego się obawiamy, co przeżywamy i jak reagujemy na bliskość, dystans, zależność czy odrzucenie.

Powtarzanie może być próbą poradzenia sobie z czymś, co kiedyś było trudne, ale nie zostało w pełni przeżyte, zrozumiane czy psychicznie opracowane. Nie zawsze wiemy, że coś powtarzamy. Czasem dopiero po czasie możemy zobaczyć, że w kolejnych relacjach pojawia się podobny scenariusz.

Samo zauważenie tego nie zawsze jednak wystarcza. Możemy przecież doskonale wiedzieć, że znowu robimy to samo, a mimo to nadal to robić.

W terapii można przyjrzeć się temu, co właściwie się powtarza i jakie ma znaczenie. Ważne staje się nie tylko pytanie: „Dlaczego znowu to zrobiłem/am?”, ale również: „Co sprawia, że znowu znalazłem/am się właśnie tutaj?”

W relacji z terapeutą niektóre z tych sposobów przeżywania siebie i innych mogą pojawić się ponownie. To właśnie dlatego relacja terapeutyczna może stać się miejscem, w którym można zobaczyć pewne wzorce na żywo — nie tylko o nich opowiadać, ale wspólnie się im przyglądać i próbować je rozumieć.

Uchwycenie tego, co dzieje się między nami a drugą osobą, i możliwość przyjrzenia się temu wspólnie z terapeutą może być dużą wartością terapii.

Bo każdy z nas ma swój sposób przeżywania siebie i innych. Czasem dopiero kiedy zaczynamy go dostrzegać, możemy zadać sobie pytanie: dlaczego właśnie w ten sposób przeżywam siebie i innych?

I wtedy „znowu to samo” może stać się początkiem rozumienia tego, co właściwie się powtarza i dlaczego.

Przewijanie do góry
Przejdź do treści